O mnie

Przeczytaj moją historię.

zbliżenie twarzy konia

Konie i jeździectwo

Moja przygoda z fotografią tak naprawdę zaczęła się od pasji do koni. To właśnie w stajni nauczyłam/em się patrzeć uważnie. Konie to nie tylko piękne zwierzęta – to siła, delikatność i niezwykła więź z człowiekiem. I to właśnie staram się uchwycić na swoich zdjęciach.

Znam jeździectwo od środka – wiem, czym jest zaufanie między koniem a jeźdźcem, ile wysiłku kosztuje każdy trening i jak wygląda typowy dzień w stajni. Przez 10 lat jeździłam konno, brałam udział w zawodach jeździeckich, a także ukończyłam technikum jeździeckie. To właśnie dlatego moje zdjęcia to nie tylko ładne ujęcia w galopie – to prawdziwe emocje, relacje i codzienność życia z końmi.

biały koń galopuje w ogrodzonym obszarze

Koncertowo

Pierwszy raz zabrałam aparat na koncert w maju 2024 roku. Jeszcze parę miesięcy wcześniej – stałam jeszcze tłumie, jak każdy inny uczestnik. A jednak coś było inaczej. Nie potrafiłam do końca zanurzyć się w muzyce. Zamiast tego patrzyłam na scenę… inaczej. Na światło, na gesty, na krótkie momenty, które pojawiały się i znikały w zaledwie ułamku sekundy. Zaczęłam się zastanawiać, jak to wszystko uchwycić — ale nie amatorsko i telefonem.

Od tamtej pory aparat stał się moim stałym towarzyszem podczas koncertów. Coś, co kiedyś wydawało się niemożliwe do zrealizowania, stało się tak ważne w moim życiu. 

koń, który biegnie po ziemi

O mnie - prywatnie

Oprócz zdjęć prywatnie jestem koniarą, kocham słuchać muzykę, a także grać w gry.

Z natury jestem osobą spokojną, introwertyczną i wrażliwą. Zamiast mówić – wolę słuchać. Cenię ciszę, subtelność i detale, które często umykają w codziennym pośpiechu. Może właśnie dlatego tak bardzo kocham fotografię – pozwala zatrzymać te drobne, ciche momenty i pokazać to, co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Jeżeli mam jakieś zadanie do wykonania — robię to na 110 procent.

biały koń galopuje w ogrodzonym obszarze